Pierdolone muchy i komary jebane :))))
Player audio w wersji BETA. Ew. zgłoszenia błędów prosimy kierować na
Komentarze (46)
Oj, było, było lato, oj, było, było lato...
Z mych wakacji to wspomnienia będą jednych, moich uwag zbiór świadczący o tym, że
świat owadów może być nad wyraz wredny i w dodatku prześladuje ciągle mnie.
Będąc szczupłym jeszcze latem raz poznałem piękne dziewczę wykształcone tu i tam.
Że bez mamy wypoczywa tak mniemałem, więc zdobycia jej uknułem chitry plan.
Przedstawiłem się nazajutrz jej na plaży, mówiąc: Proszę, tu na kocu miejsce mam.
I choć słońce dwa pośladki moje smaży, w oczy patrzę jej, Don Chuana minę mam.
Kremem prosi, bym jej plecy wysmarował, więc przylgnąłem jak pijawka do jej ciała.
Nagle mówi: Wie pan, żar mnie zmitygował, w chłodnym gaju bym pospacerować chciała.
Ach, bogowie! Czegóż więcej pragnąć mogłem, brzuch wciągnąłem, wyprężyłem nagi tors.
I w najbardziej gęste chaszcze ją powiodłem, ręką obejmując piękny, jędrny gors.
Spacer zmęczył dziewczę pośród pn